Dlaczego wykształceni i inteligentni ludzie wierzą w Boga?
W poprzednich postach pokazałem badania sugerujące, że wiara zależy od poziomu inteligencji oraz zdolnosći analitycznych. Jednak, zapewne każdy z nas, ma wierzących znajomych, których uważa za inteligentnych. Czy to wyjątki od reguły? Czy te przykładyobalają teorie o zdnolnościach umysłowych i ich wpływie na wiarę? Otóż wyjaśnienie jest zaskakujące.
Lindeman i Saher (2007) testowali hipotezę, czy magiczne myślenie charakterystyczne dla wieku dziecięcego, dotyczące przypisywania intencji procesom biologicznym i przedmiotom jest obecne też u dorosłych. Uważa się, że takie myślenie powinno zaniknąć wraz z postępującą szkolną edukacją, kiedy wiedza zastępuje wyobrażenia. W badaniu wzięły udział dwie grupy: sceptyków i osób przesądnych. Okazało się, iż pomimo faktu, że dorośli z obu grup mieli podobną, szkolną wiedzę z zakresu procesów biologicznych to jednak grupa osób przesądnych ujawniała rodzaj myślenia specyficzny dla dzieci w wieku przed-szkolnym.
To zjawisko może być wyjaśnione teorią podwójnego przetwarzania (dual-process theory), która sugeruje, iż ludzie posiadają 2 tryby przetwarzania informacji (analityczny oraz intuicyjny) operujące na różnych ‘bazach danych’ i mające różne podłoże neurologiczne (tutaj pełny tekst opisujący tą teorię wraz z wynikami badań). Myślenie analityczne, które rozwinęło się historycznie później w procesie ewolucji człowieka dotyczy świadomego, zazwyczaj linearnego wnioskowania opertego o logikę i dowody. Myślenie intuicyjne jest nieświadome, oparte o skojarzenia, emocje i heurystyki, trudne do zwerbalizowania (więcej na temat myślenia intuicyjnego tutaj i przykłady tutaj). Zgodnie z tą teorią, myślenie analityczne nie wypiera intuicyjnego wraz z dojrzewaniem dziecka, ale rozwija się jako niezależne. W rezultacie, u osoby dorosłej mogą istnieć dwa rodzaje wiedzy, na temat tego samego faktu/rzeczy/procesu np. naukowy i magiczny/intuicyjny.
Inne badania pokazują, że dorośli, którzy preferują myślenie intuicyjne są bardziej przesądni niż ci co preferują myślenie analityczne (Wolfradt, 1999; Epstein, 1996).
Te wyniki są spójne z nowszymi rezultatami Lindeman i Aarnio (2007) – pełny tekst PDF – którzy pokazali, że osoby przesądne w porówaniu ze sceptykami przypisywali więcej fizycznych i biologicznych atrybutów zjawiskom psychicznym. Przesądne osoby były bardziej skłonne przypisywać psychiczne właściwości (takie jak intencje/chęci, wiedza, dusza) przedmiotom takim jak: woda, meble, skały/kamienie.
To co różnicowało te dwie grupy (przesądnych i sceptycznych) to właśnie tendencja do używania inuicyjnego lub analitycznego stylu myślenia.
Jak pokazali Lindeman i Aarnio (2006) ten proces można też rozszerzyć na elementy religijne (nie tylko chrześcijańskie/monoteistyczne). Przypisywanie intencji tzw. ‘agentom’: duchom/duszom czyściowym/duchowi świętemu/duchom zmarłych/Bogu należy do tej samej kategorii (tego samego ‘wymiaru’ w kontekście metody analizy statystycznej: skalowania wielowymiarowego) co np. przypisywanie właściwości fizycznych myślom lub intencji przedmiotom martwym.
Dodatkowo, na pytanie dlaczego ludzie inteligentni wierzą w Boga/są przesądni dają odpowiedź Gray i Mill (1990). Sugerują oni, że specjaliści mają większą tendencję do ograniczania aplikowania swoich umiejętności krytycznego myślenia do ich pola specjalizacji. Autorzy sugerują, że ów opór przed stosowaniem krytycznego myślenia w innych dziedzinach możę być związany z mechanizmami emocjonalnymi. Pisałem w wpływie niestabilności emocjonalnej na wiarę w zjawiska nadprzyrodzone tutaj.
Ilość badań wspierających koncept podwójnego przetwarzania jest znacząca i pochodzi z różnych dziedzin nauki: psychologia poznawcza, filozofia, neuropsychologia, antropologia/archeologia (Sloman, 1996 – pełny tekst; Evans, 2003 – pełny tekst).
Cytowane w tym artykule badania pozwalają lepiej zrozumieć dlaczego osoby inteligentne i dobrze wykształcone mogą być przesądne i używać stylu myślenia charakterystycznego dla dzieci w pewnych dziedzinach.
Pozdrawiam
Marcin


Naprawdę ciekawy, wart śledzenia blog. Z całego serca zachęcam Cię do dalszego prowadzenia go. Może nawiążemy jakiś rodzaj współpracy? Ostatnio nawet pisaliśmy o Twoim blogu
To nasza strona:
http://boskiateista.pl/
Pozdrawiam serdecznie
Według mnie,(prywatne zdanie) informacja w mózgu jest zorganizowana w postaci ( i tu mam trudności z doborem odpowiedniego słowa.)
- zakotwiczonych ognisk tematycznych
- kontekstów wewnątrz umysłowych
- pakietów tematycznych
- konfiguracji tematycznych ?
- kontekstowa macierz
Na taki pakiet kontekstowy składa się zakotwiczone jądro pakietu i skojarzone z nim informacje ( dane, algorytmy, emocje, konkluzje, obszary pamięci)
W zależności od sytuacji, w której się znajdujemy, włącza się odpowiedni pakiet kontekstowy. (część mózgu, konfiguracja)
Skojarzenia informacji pomiędzy poszczególnymi kontekstami są słabe ( silne granice) i dlatego nie dostrzegamy sprzeczności zawartych w nich konkluzji.( sprzeczność między nauką i wiarą.)
Ostrość, selektywność granic tych pakietów jest różna u różnych osób. Przy silnym działaniu tego mechanizmu jego właściciel widzi świat w sposób mozaikowy.
Pozostaje jeszcze problem preferencji w wyborze między dwoma pakietami dotyczącymi tego samego kontekstu.
Samoczynny wybór konfiguracji może się odbywać według różnych mechanizmów
- preferencja wersji zakotwiczonej w dzieciństwie ( stąd trwałość zaprogramowanej w dzieciństwie religii)
- wybór pod wpływem presji społecznej – mechanizm stadny
- wybór emocjonalny (np.: lęki)
Preferencja wyboru zależy od konstrukcji psychicznej danej jednostki.
Jeżeli doprowadzimy w sposób sztuczny do konfrontacji między pakietami (dyskusja) jej wyniki są zapisywane w pamięci tymczasowej i po pewnym czasie są z niej eliminowane np. przez mechanizm dysonansu poznawczego, lęk egzystencjalny lub presję społeczną. Następuje powrót do konfiguracji pierwotnej.
Do tego, co napisałem wyżej dodam jeszcze, że owe bloki tematyczne, elementy mozaiki można podzielić na dwie grupy:
- w miarę neutralne światopoglądowo (np.: fizyka chemia, matematyka)
- wrażliwe światopoglądowo ( religia, ideologia)
Pamiętamy udział inteligencji w różnych psychopatycznych ideologiach.
Nie dziwmy się więc sprzeczności między wykształceniem, inteligencją a wiarą, ideologią.
Pamiętajmy, że przetwarzaniem informacji w poszczególnych blokach umysłu można sterować z zewnątrz -manipulować. (Manipulacja – zakłócanie z zewnątrz przetwarzaniem informacji przez umysł – także wirusy umysłu)
Mózg człowieka jest bardzo podatny na manipulację ( jednych więcej, drugich mniej)
W szkołach nie uczy się technik manipulacji, aby ustrzec nas przed takąż manipulacją. Dostępna wiedza w literaturze, także tej elektronicznej, jest skromna.
Analizowałem elementy religii pod kątem technik manipulacji. Okazuje się, że każdy gest, każdy obraz, każdy dźwięk, każde słowo, każdy mit, czyli każdy element religii, to jedna z wyrafinowanych technik manipulacji. Te techniki manipulacji powstały w sposób mniej lub bardziej świadomy w toku ewolucji i prawdopodobnie są stosowane nie całkiem świadomie, choć skutecznie. ( mamy także do czynienie z nieświadomą automanipulacją) Sam byłem zaskoczony tym odkryciem. Przy okazji, analizując religie można się nauczyć technik manipulacji. (to skarb jeszcze nie odkryty)
Dokonanie dekompilacji zjawisk religijnych i ideologicznych w celu poznania technik manipulacji nie jest łatwe, ale opłacalne – satysfakcja gwarantowana.
Pytania: „dlaczego ludzie wierzą w Boga”, „Czy Bóg istnieje” należy traktować jako skrót myślowy ( pytania zadawane od tysięcy lat przez filozofów i zwyczajnych ludzi).
Jakie są społeczne i psychologiczne skutki takiego skrótu myślowego?
Pytania te traktowane zazwyczaj wprost są błędne i prowadzą na światopoglądowe manowce. (czy istnieją błędne pytania? – tak !)
Postaram się krótko przedstawić swoje zastrzeżenia.
Pytanie: „czy wierzysz w Boga” jest nieprecyzyjne bo nie odwołujemy się do konkretnej definicji Boga.
Można postawić pytanie: „czy wierzysz w Boga zdefiniowanego przez religię katolicką”, czyli de facto, czy wierzysz w religię katolicką. Pytanie „czy wierzysz w Boga?” powinniśmy zastąpić pytaniem, „czy wierzysz w religię”
Pytanie „czy wierzysz w Boga?” rodzi następujące skutki:
1. Wierzę w Boga, bo ktoś ten Świat musiał stworzyć (myślenie intuicyjne)
2. W związku z powyższym moja religia jest uzasadniona (prymitywna, ale obrona, uzasadnienie życiowej postawy, dobry sposób na samooszukiwanie )
Co będzie, jeżeli powiemy: Ty nie wierzysz w Boga, tylko w religię, bo to religia określa cechy Boga, relacje między Bogiem a człowiekiem.
Bóg bez relacji.
Dla mnie istnienie bytu i pytanie o jego istnienie ma sens, jeżeli między mną a tym bytem zachodzą aktualnie jakieś relacje. Przykład:
Czy na Księżycu leży żółty kamyk? Może leży, może nie – nie ma to dla mnie znaczenia., ponieważ między mną i tym kamieniem nie zachodzą aktualnie żadne relacje.
Pytanie o istnienie Boga, to pytanie o zdefiniowane przez religię relacje między Bogiem i człowiekiem.
Uproszczone, neurotyczne myślenie osoby wierzącej jest takie:
Jeden element zbioru jest bardzo prawdopodobny ( Bóg Stwórca) to i pozostałe elementy zbioru są prawdziwe)
Ten sposób myślenia ma związek z opisywaną przeze mnie wyżej organizacją informacji w mózgu w kontekstowe zbiory. Mózg uznaje, że cały utworzony zbiór jest prawdziwy, bo jeden z jego elementów (Bóg Stwórca) intuicyjnie się potwierdza. Mózg upraszcza przetwarzanie informacji. Piszę o tym pod hasłem „Maszyna statystyczna mózgu” Myślenie intuicyjne jest elementem tejże maszyny.
Jedną z przyczyn uproszczenia jest także stan emocjonalny jednostki oraz wpływ „masy otoczenia” ( zbiorowe przetwarzanie informacji, ” maszyna statystyczna klastra plemiennego” )
krótko mówiąc człowiek wierzący w boga jest jak koń z cyrku który od żrebaka chodził w kółko i prosto już nie pójdzie
ale niestety manipulacja wiary jest okropna i wpajają ludzią tę głupotę od dziecka a póżniej ludzie już nie potrafią lub też boją się inaczej myśleć bo tak mają zrytą banie !!!
tłumaczą to sobie że przecież w coś trzeba wierzyć a to świadczy o ich słabości i braku logicznego myślenia
ale choć by im to długo tłumaczyć to oni już tego nie zrozumieją
pozdrawiam wszystkich zdrowo myślących arco
Zaprogramowany w dzieciństwie umysł jest jak nagrana płyta. Niektórzy z nas mają płyty wielokrotnego zapisu, dzięki czemu są aktualizowane. Taka stabilnośc jest w pewnym stopniu uzasadniona. Podobnie stabilny musi być system operacyjny komputera.Ta stabilność była przydatna w okresie epoki kamienia łupanego. Dziś w dobie rozwoju nauki jest anachronizmem, uciążliwym atawizmem. Ten mechanizm blokujący zmiany działa trochę podobnie do wirusa komputerowego. Wykształcenie niewiele to zmienia. Należałoby stosować inne programy nauczania.
Dodatek świąteczny
Niebo nie istnieje, bo gdyby istniało, miałoby już swoją stronę internetową.
[...] W tym temacie polecam też post: Dlaczego wykształceni i inteligentni ludzie wierzą w Boga [...]
otóż wiara w to, co kilku brodatych starców powiedziało jest bez sensu, jeżeli przeczy to logice. ot choćby twierdzenie, że DNA się teleportuje, a jakieś kwaski, czy inne cusie, co ich nie można zobaczyć mogą się w czasie przenosić.
według tych teorii my możemy być „bogami” (tworzyć własne wszechświaty już w dwa tysiące-którymśtam), ale nie możemy być sami dziełem takiego „boga”. (2200, według skali Kardaszewa).
dowodzi to, że człowiek, który nie wierzy w Boga uwierzy w każdą głupotę, zwłaszcza, jeśli wynika z testu na ośmiu czy nawet jedenastu osobach, wybranych przypadkowo o tym samym kolorze koszulki.
Warto spojrzeć na zagadnienie przez pryzmat chorób kultury, patrz – http://www.chorememy.eu
[...] też: Dlaczego wykształceni i inteligentni ludzie wierzą w Boga Podobne tematyNie znaleziono tematów E-mail Komentarz Facebook var nk_wg = ({ content: [...]
Mam jednak wątpliwość. Na jakim poziomie logiczność nie jest już realna a staje się rzeczywistością odbierana przez osobę stereotypową tu omawianą, opisywaną. Mam widoczny przykład, może on wydać się trochę kontrowersyjny, ale jak się dobrze nad tym zastanowić to całościowo może tu pasować. Urojenia paranoiczne nie są realne, ale są rzeczywiste: cyt. Wiki: Urojenia paranoiczne są usystematyzowane, a w wyrażanych urojeniową treściach występuje spójność”. Czyli występuje pewna logiczność, a gdyby z analizy wyjąć poziom czasu wtedy sądzę, że są one również realne. Jeden jeszcze przykład. Bezradność. Dla osoby nią dotkniętej życie jest całkowicie realnie i całkowicie rzeczywiście trudniejszym niż dla ludzi nie będących nią obciążonymi. Dla nich logicznym jest, iż życie składa się z braku odpowiedzi i działań. Potrzebny nam dowodu? Potrzeba nam zapewnienia? Tym czasem świat się zmienia. Mamy coraz więcej nowych dany na przykład: prędkość światła nie jest już największą występującą we wszechświecie, wszechświat najpewniej nie jest nieskończony, ale się rozszerza i najpewniej na przestrzeni mln-ów lat ten proces zwalnia, dziesięć lat temu badania nad funkcjonowaniem mózgu szacowane były na 15% wiedzy o jego działaniu, dziś jest to szacowane 5%. Czy jest to logiczny szacunek, tak jest, bo sukcesywnie dowiadujemy się ile jeszcze nie wiemy. O ile się nie mylę to pewien matematyk chyba z Gdańska niedawno obliczył, że na świecie w jednej sekundzie komputery na wszystkich kontynentach wykonują tyle samo „operacji”, które zachodzą w jednym ludzkim mózgu. W dzisiejszym świecie dobrze jest mieć wątpliwości, tak myślę. Neuropsycholodzy ogłaszają, że są blisko odnalezienia Boga „w mózgu”, co za tym idzie szukają braku wolnej woli, czyli warunkowania wszystkich naszych decyzji. To jest ciekawe. To dobrze. Jakiś czas temu słyszałem w PR ciekawa audycję na ten temat i zgadzam się z gościem audycji. Powiedział mniej więcej: „To dobrze, że tak wiele dowiadujemy się a te wieści o przełomach w nauce są świetne, bo jeśli zazwyczaj nie wynika z nich to, co zakładają naukowcy to zyskujemy nowe „furtki” w nauce, nową wiedzę”. Myślę, że dobrze mieć wątpliwości, a gdybym miał pewność, że to, co robię to robię nie decydując sam o tym to nie czułbym się dobrze z taką świadomością. Z wiedzą, że nie jestem istotą z wolna wolą.