Psychologiczne funkcje modlitwy

lut
27

Wiemy, że wyznawcy większości, jeśli nie wszystkich, religii modlą się. Trudno jest przyjąć, że wszystkie bóstwa i bogowie, do których adresowane są modły istnieją niezależnie od siebie. Można chyba zatem przyjąć, że przynajmniej część bóstw to postacie wyobrażone. Nie jest też tajemnicą, że ludzie modlą się aby pomóc sobie w radzeniu z przeciwnościami życia (Bade, 2008;Harris, 2008). Natomiast do tej pory nie było jasne, w jaki sposób modlitwa ułatwia radzenie sobie ze stresem, traumą czy innymi trudnymi przeżyciami.

Shane Sharp (Sharp, 2010) z University of Wisconsin-Madison spróbował odpowiedzieć na to pytanie. Po pierwsze zdefiniował on modlitwę jako wyobrażoną społeczną interakcję między modlącym się a wyobrażoną postacią. Krytyczne jest tutaj zrozumieć, że nie ma znaczenie czy dany bóg istnieje czy nie. Najważniejsze jest, że modląca się osoba jest przekonana o jego istnieniu i w czasie modlitwy czuje się tak jakby była w kontakcie ze swoim bóstwem, który słyszy, rozumie i odpowiada.

Poza kontekstem religijnym, ludzie używają różnych strategii na radzenie sobie z trudnościami, na przykład starają się zmienić interpretację wydarzeń, lub nie myśleć o trudnościach. Badania o mechanizmach radzenia sobie pokazują jednak, że ludzie szukają wsparcia u innych ludzi (Thoits, 1995). Ważne jest aby podkreślić, że nie idziemy po prostu do znajomego, tylko WYBIERAMY te osoby, które POSTRZEGAMY jako rozumiejące, empatyczne i skłonne do pomocy (Thoits, 1984). Takie pomocne osoby, pomagają zmienić interpretację wydarzeń na mniej zagrażającą, wskazują możliwe sposoby rozwiązania trudności oraz pomagają w wyrażeniu negatywnych emocji i w zmniejszeniu napięcia.

Ponieważ badanie Shane’a jest pierwszym lub jednym z pierwszych w tym temacie, zaczął on od badania jakościowego – 62. wywiadów z byłymi ofiarami różnorakiej przemocy. 95% badanych doświadczyło przemocy fizycznej (bicie, uderzanie, kopanie) i psychologicznej (obrażanie, poniżanie, straszenie śmiercią). 5% doświadczyło tylko psychicznej przemocy.

W czasie wywiadów, badani wyjaśniali, jak ważna była dla nich modlitwa i „rozmowa z Bogiem” w okresach doświadczanej agresji, twierdząc, że modlitwa pomagała im w radzeniu sobie ze strachem, złością i smutkiem.

Shane zauważył, że dwa elementy były wspólne dla osób z którymi rozmawiał. Po pierwsze, widziały one boga (podobnie jak ma to miejsce w relacjach z innymi ludźmi) jako kochającego, wspierającego i opiekuńczego. Po drugie, podobnie jak w relacjach z ludźmi, kontakt z bogiem był źródłem wielu różnych mechanizmów radzenia sobie. W szczególności modlitwa pomagała:

  1. Wyrazić i zwentylować złość,
  2. Podbudować samoocenę dzięki stwierdzeniom o miłości boga,
  3. Zmniejszyć intensywność smutku,
  4. Zmienić interpretację sytuacji na mniej zagrażającą,
  5. Oddzielić się od negatywnych emocji,
  6. Złagodzić intensywność gniewu.

Czy można zatem zaryzykować stwierdzenie, że modlitwa pełni tym silniejszą rolę im mniej wspierającego kontaktu z innymi ludźmi dana osoba doświadcza?

 

Bibliografia:

Bade, M. K., & Cook, S. W. (2008). Functions of Christian Prayer in the Coping Process. Journal for the Scientific Study of Religion, 47(1), 123-133.

Harris, J. I., Erbes, C. R., Engdahl, B. E., Olson, R. H. A., Winskowski, A. M., & McMahill, J. (2008). Christian religious functioning and trauma outcomes. Journal of Clinical Psychology, 64(1), 17-29.

Sharp, S. (2010). How Does Prayer Help Manage Emotions? Social psychology quarterly : a journal of the American Sociological Association, 73(4), 417-437.

Thoits, P. A. (1984). Coping, Social Support, and Psychological Outcomes. In P. Shaver (Ed.), Review of Personality and Social Psychology (Vol. 5, pp. 219–238). Beverly Hills, CA: Sage.

Thoits, P. A. (1995). Stress, Coping, and Social Support Processes: Where Are We? What Next? Journal of Health and Social Behavior, 35, 53-79.

 


Podobne tematy

E-mail Komentarz Facebook dodajdo

2 Komentarzy

  1. flisz pisze:

    Modlitwa jest także formą zachowania rytualnego, rozumianego jako regulator relacji w grupie ( stadzie w przypadku zwierząt). Bóstwa w tej sytuacji pełnią rolę przywódców, ( ewolucyjnie – stada) którym należą się określone gesty rytualne, zapewniające porządek i bezpieczeństwo w stadzie.

  2. Błażej pisze:

    Wydaje się, że nawet wśród osób deklarujących się jako wierzące, rozumienie modlitwy może być bardzo różne. Willis Jaeger, benedyktyn, w swoich wykładach przesuwa akcent mówiąc, że ważniejsze jest to jak się modlimy niż gdzie (Jasna Góra czy kanciapa) czy do kogo (św. Bonifacy czy Maryja). Z kolei działanie przypisywane mantrom miałoby brać się z samego zaangażowania umysłu w praktykę mantry a nie z powtarzanej treści (można mantrować „czerstwa bułka z serem” z takim samym skutkiem jak „om…”). W tym sensie katolicki różaniec jest mantrą.

Skomentuj